piątek, 6 czerwca 2014

Jak szyć z przejrzystych tkanin - tutorial

Naszyłam już trochę bluzeczek z prześwitujących materiałów (TUTAJ można znaleźć mały przegląd), więc mogę chyba już coś powiedzieć o tym jak się szyje takie przejrzyste tkaniny. Zastosowałam w nich różne metody szycia, które zaraz pobieżnie omówię. We wszystkich jednak pojawiał się ten najważniejszy - szew francuski.


Bardzo ważne, by do szycia cienkich przejrzystych tkanin używać jak najcieńszej igły (u mnie 70) i nitki (użyłam delikatnych nici do haftowania nr 50). Należy również odpowiednio wyregulować naciąg nici, gdyż zbyt mocny może niepotrzebnie ściągać materiał. Najlepiej wykonać próbkę na resztce tkaniny. Podobnie z prasowaniem. Do prasowania organzy z poprzedniego postu nagrzałam żelazko do 2 kropek.

Podczas krojenia należy pamiętać, że nie wolno nanosić ŻADNYCH oznaczeń na tkaninie ani kredą ani żadnym pisadłem, bo zwyczajnie będzie wszystko widać. Zamiast tego, można ręcznie przeszyć miejsca szwów luźną fastrygą, którą potem się rozcina. Kawałki nitki służą za oznaczenia. Zrobiłam tak kilka razy, ale muszę przyznać, że nie lubię potem wyciągania takich luźnych nitek, zwłaszcza, że niektóre się wkręcają w szew. Dlatego w większości przypadków po prostu ucięłam równe zapasy, a wszelkie oznaczenia naniosłam małym nacięciem. Problem pojawia się przy zaszewkach - tu zazwyczaj zaznaczam wierzchołek jedną, jedyna kropką. Wyjątek zrobiłam przy białej bluzce z organzy, gdzie naniosłam wszystkie oznaczenia białą kredą na białej tkaninie, ale muszę przyznać, że przy wstępnym manipulowaniu i wbijaniu szpilek oznaczenia same zniknęły.

Moje pierwsze podejście - jedwabna bluzeczka z kaskadowym dekoltem - nie wymagało oznaczeń. Szycie z cienkiego jedwabnego szyfonu, w dodatku po skosie, to było nie lada wyzwanie, dlatego nie komplikowałam sobie dodatkowo sprawy i zarówno przód dekoltu, jak i dół obszyłam po prostu zygzakiem, po uprzednim podwinięciu 1-3 mm. (tył i pachy obszyłam tasiemką ze skosu). Przy takich cienkich tkaninach to całkiem estetyczne wykończenie, gdyż brzeg sam się zwija i widać go jedynie jako ciągłą linię, a nie zygzak. Trzeba jednak uważać, żeby szew nie zmarszczył brzegu. Można też obrzucić go gęstym zygzakiem (dł. poniżej 0,5 cm), ale wtedy za bardzo faluje. To może dobre na wykończenie spódnicy, ale nie mojej bluzki. A taki rzadszy zygzak wygląda tak:


Tę samą technikę zastosowałam w czarnej bluzeczce z jedwabiu (środkowy model). W najnowszym przejrzystym modelu, białek bluzeczce w kropki, zastosowałam również szwy płaskie. Poniżej w kilku krokach pokazuję jak taki szew wykonać. Ważne, by przy krojeniu uwzględnić spory zapas.


  1. Przeszyć normalnie tam, gdzie wypada szew.
  2. Uciąć połowę zapasu z jednej strony - ja wybrałam zapas tyłu.
  3. Zaprasować na stronę przyciętego zapasu (do tyłu).
  4. Odgiąć zaprasowane zapasy i złożyć szerszy zapas na pół, tak, by objął przycięty wcześniej drugi zapas. Zaprasować.
  5. Ponownie zaprasować zapasy płasko do tyłu. 
  6. Przestębnować, szyjąc po PRAWEJ stronie.

Mam nadzieję, ze widać o co mi chodzi na powyższych zdjęciach. A oto efekt końcowy:


Szew francuski jest nieco bardziej złożony i wymaga biegania od maszyny do deski do prasowania, dlatego zrobiłam trochę więcej zdjęć. W tym przypadku również musimy pamiętać o sporym zapasie na szew.

  1. Składamy części lewą stroną do lewej. Spinamy szpilkami (ja spięłam w sporej odległości, by móc szyć bez ich wyciągania, gdyż śliska organza bardzo lubi się przesuwać).
  2. Przeszywamy wzdłuż brzegu, w odległości około 5 mm od krawędzi tkaniny.
  3. Teraz zaprasowujemy szew: robimy to w dwóch etapach. Najpierw rozprasowujemy obie części, a potem składamy tkaninę ponownie, tym razem prawą strona do prawej i ponownie przeprasowujemy. Można również nieco przyciąć zapas, ale nie za dużo (w przypadku organzy strasznie wychodziły nitki, więc 5-6 mm to minimum). 
  4. Na koniec wbijamy szpilki (ja znów zrobiłam to tak, by mogły zostać w tkaninie podczas szycia)...
  5. ...i przeszywamy o odległości ok. 5-6 mm. Dzięki temu, że tkanina jest przejrzysta, doskonale widać gdzie należy poprowadzić szew.

A oto efekt końcowy, z lewej...


i z prawej strony:


Jak widać, niewiele się różnią. Ten sam schemat można powtórzyć również z rękawami. Radzę przeszyć ścieg którym będziemy marszczyć główki rękawów na wysokości pomiędzy planowanym pierwszym i drugim szwem, by móc ewentualnie wyregulować zmarszczenie po przeszyciu na prawej stronie (ja nie regulowałam).


Muszę jeszcze tylko przestrzec, że w przypadku organzy strzępiące się nitki mogą łatwo wyjść z prawej strony podwójnego szwu (na sztorc!!). Nie zdarzyło mi się to kiedy szyłam jedwabny szyfon, ale poliestrowa organza tak się strzępi, że można naprawdę pobawić się we fryzjera przycinając coraz to napotkane wystające nitki. Dlatego po ostatecznym rozprasowaniu warto przejrzeć szwy na całej długości, sprawdzając, czy coś nie wystaje i delikatnie uciąć.

Jeszcze wykończenie dołu:


W przypadku tej bluzki, po prostu podłożyłam materiał na szerokość około 2,5 cm, zaprasowałam, znów podłożyłam, dobrze przeprasowałam i przeszyłam normalnie po prawej stronie. Żadna filozofia, tylko musi być równo, ale już na tym zbliżeniu widać, że brzeg z prawej strony wcale nie wyszedł mi tak równo. Ale nie taki feler, bluzkę można nosić. Zwłaszcza wciągniętą w spódnicę ;)

Oczywiście można wszystko od góry do dołu przeszyć na overlocku i teoretycznie też będzie ładnie, ale dla mnie to nie to samo... 

17 komentarzy:

  1. Przy takich tkaninach ten szew to wybawienie- bo z doświadczenia wiem, że te materiały także bardzo się strzępią i obrzucanie zapasów zygzakiem czy overlockiem na niewiele się zdaje:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie lubię szyć tak cienkich materiałów i jak nie muszę to tego nie robię ;) Ale szew francuski to najlepsze wyjście z możliwychw takim przpadku. Jeśli chodzi o zaszewki to kiedyś Czeremcha pokazała na to fajny sposób, z tym, że i tak trzeba sobie poradzić jakoś z zaznaczaniem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie to zaznaczanie dla mnie było problemem, ale wyszłam z matematycznego założenia, że 3 punkty wystarczą by wyznaczyć trójkąt, wiec dwa nacięcia na zapasie plus ten jeden, jedyny punkt (oczywiście nie w bardzo kontrastowym kolorze) dobrze oznaczają zaszewkę.

      Usuń
  3. Ale przecież mydełko czy kredka schodzą wodą... czemu nie można rysować?
    Twoje porady spadły mi jak z nieba, bo niedługo przede mną żorżeta :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mydełkiem może i można, bo faktycznie, jest gwarancja że zejdzie. ale kreda, albo papier do kalkowania to zbyt duże ryzyko. Cieszę się, że rady się przydadzą. Powodzenia z żorżetą!

      Usuń
  4. Dziękuję za wszystkie rady - właśnie będę się zabierać za szyfony, więc na pewno się przydadzą i może oszczędzą mi trochę nerwów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło i życzę powodzenia!

      Usuń
  5. Ja nanosze oznaczenia flamastrem, albo kawałkiem mydła obciętego od dużej kostki, bądź fragmentu normalnej kostki. Mysdło się zawsze spiera, a z flamastrem - najpierw robię próbę na obciętym kawałku tkaniny. Mażę flamastrem, czekam az wyschnie i potem patrzę czy się zmyje pod wodą. Jak tak, to nie ma problemu, a jeżeli się nie zmywa, to używam mydła. Flamastry to takie zwykłe zmywalne nietoksyczne flamastry dla dzieci.

    OdpowiedzUsuń
  6. Praktycznie szyję cały czas z woalu i innych delikatnych tkanin firanowych. Jak muszę, to nanoszę małe kropki znikającym flamastrem. Po uszyciu nigdy ich nie widać, a na pewno usprawniają pracę :) Ciężko szyje się z takich tkanin. Uwielbiam szew płaski :)) I obowiązkowo podwójne podwijanie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo dziękuje za ten tutek, wszystko fajnie wyjaśniłaś,

    OdpowiedzUsuń
  8. Odważna jesteś z tymi tkaninami! A zawsze oznaczenia można mydełkiem nanosić - zniknie już przy prasowaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Proponuję stosować kredę utleniającą się pod wpływem ciepła (tzw.znikająca)Przy wykonaniu szwa francuskiego należy po pierwszym przeszyciu sprasować szew na płasko (likwiduje zmarszczenie szwa) ,następnie wyrównać,żeby zlikwidować strzępki tkaniny i przeprasować szew na jedną stronę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dobra rada z tym rozprasowywaniem! Bede stosowala!!

      Usuń
  10. jaka cienka tkanina (którą można przeznaczyć na dekorację) nie strzępi się?...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety tkaniny poliestrowe strzepia sie potwornie. Naturalny jedwab zdecydowanie mniej, ale widomo, jest zdecydowanie drozszy... Zalezy do czego ta dekoracja, istnieja tasmy z organzy roznej szerokosci, moga byc przydatne i sa juz wykonczone, wiec sie nie strzepia.
      Innym sposobem moze byc ciecie tkaniny ze skosu - wtedy nie powinno sie strzepic, chocby to byl poliester. Albo wykonczyc maszynowo zygzakiem, chociaz to moze tylko miec zastosowanie na prostych brzegach.
      Jesli to dekoracja pomieszczenia, moze warto wziac pod uwage cienki, miekki tiul, ktory sie nie strzepi, bo jest to siateczka a nie tkanina.

      Usuń
  11. Witam. Mam pytanie odnośnie szycia na tkaninie z siateczki. Posiadam przezroczysta bluzeczkę całą z siateczki i chciałabym na niej naszyć czarne wzory z materiału. I tu pytanie jaki materiał wybrać na te wzory? Jak je naszywać aby nie zniszczyć bluzeczki? I czy naszyć je na zewnętrznej stronie czy od wewnątrz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś mi ten komentarz umknął. Ja bym naszyła zdecydowanie od zewnątrz, a od spodu podłożyłabym przejrzystą organzę, w kolorze zbliżonym do siateczki, którą po naszyciu aplikacji można będzie przyciąć do kształtu wzoru. Dzięki temu materiał można będzie wybrać dowolny.

      Usuń